Legia Warszawa, Puchar Polski. Wojskowi gotowi na starcie ze Śląskiem

Aleksandra Podgórska
Legia Warszawa, Puchar Polski. Wojskowi gotowi na starcie ze Śląskiem Szymon Starnawski
Legia Warszawa, Puchar Polski. Już 12 lutego mistrzowie Polski zagrają swój pierwszy mecz po powrocie ze zgrupowania. Spotkanie odbędzie się w ramach rozgrywek Pucharu Polski, a rywalem legionistów będzie Śląsk Wrocław. Mecz odbędzie się na wyjeździe.

Legia Warszawa, Puchar Polski. Wojskowi gotowi na starcie ze Śląskiem

Źródło: AIP/Agencja Informacyjna Polskapresse

- Przygotowania do sezonu były bardzo dobre, zmierzyliśmy się z silnymi rywalami. Oczywiście idealnie byłoby zagrać z nimi w chwili, gdy nasza forma jest najwyższa, a nie w śroku obozu - wtedy prezentowalibyśmy się jeszcze lepiej. Jesteśmy zadowoleni z piłkarzy, których udało nam się sprowadzić, a także z tego, że gracze, którzy zmagali się z kontuzjami, dochodzą do siebie. Negatywnym momentem przygotowań była kontuzja Ondreja Dudy, ale na szczęście okazało sie, że jego przerwa nie będzie tak długa, jak się obawialiśmy. Okres przygotowawczy był więc bardzo dobry, ale prawdziwa gra zaczyna się teraz. Ile by się nie trenowało, spotkania o stawkę to zawsze osobna historia. Musimy pokazać odpowiednią jakość i mentalność.

- Nie myślimy jeszcze o Ajaksie, bo przedtem czekają nas jeszcze dwa inne spotkania. Chcemy wygrać ze Śląskiem i przejść do kolejnej rundy turnieju, bo zdobycie Pucharu Polski jest jednym z naszych celów. Wiadomo, że chcemy także obronić mistrzostwo Polski, dlatego nie odpuścimy meczu z Jagiellonią. Na ten moment najważniejszym meczem jest jutrzejszy ze Śląskiem. I tak jest zawsze - liczy się przede wszystkim następne spotkanie.

- Nie sądzę, żeby piłkarze byli zmęczeni. Tak samo było rok temu, gdy do rundy także przygotowywaliśmy się zagranicą. Dobrze, że mieliśmy szansę trenować i mierzyć się z silnymi zespołami, bo dzięki temu się rozwijamy. Powinniśmy być gotowi na jutrzejszy mecz.

- Śląsk ma silny zespół, na miejsce Sebastiana Mili kupili nowego piłkarza, a po kontuzji wrócił Marco Paixao. Myślę, że będą prezentować się podobnie jak ostatnio. W zeszłym roku graliśmy z nimi bardzo ciężkie mecze i tak pewnie będzie jutro. To będzie ważny mecz dla obydwu drużyn. Myślę, że to będzie dobre widowisko i test dla obydwu zespołów. Zimą i my, i Śląsk graliśmy mecze towarzyskie, a teraz zagramy o stawkę. Tęskniliśmy za takimi spotkaniami.

Źródło: Legia.com/x-news

- Marco Paixao ma prawo do własnej opinii. Śląsk jednak jest silnym zespołem i nie dziwię się, że są pewni siebie.
Z nami jest jednak tak samo - jesteśmy przekonani o sile naszej drużyny. Chcemy sprawdzić się w meczu o stawkę.

- Myślę, że każdy widział Michała Masłowskiego w akcji. On ma umiejętności, dzięki którym będzie dla nas wzmocnieniem. Michał ciężko pracuje, ma odpowiednie podejście i chce być coraz lepszy. Na pewno będzie miał już niedługo okazję, aby pokazać się kibicom Legii i mimo że każdy potrzebuje trochę czasu na adaptację, to Michał od razu pokazywał, że dobrze rozumie naszą grę. Oczywiście nie możemy oczekiwać, że od razu będzie grał fantastycznie, ale na pewno w końcu odnajdzie się w Legii. Przejście z Zawiszy do Warszawy to naprawdę ogromny przeskok.

- Nie powiem, czy Marek Saganowski zagra ze Śląskiem, poczekajmy z tym do jutra. To jest piłkarz, który ma świetną mentalność i ogromne doświadczenie, ciągle rywalizuje o miejsce w składzie, zdobywa bramki oraz jest przykładem dla młodych zawodników. Odkąd jestem w Legii, współpraca z Markiem układała się bardzo dobrze. To bardzo ważny zawodnik w naszej drużynie. Za pół roku kończy mu się kontrakt, a w jego wieku nie podpisuje się umów na kolejne trzy czy cztery lata, ale na pewno nad tym tematem pochylimy się latem. To nie jest coś, z czym musimy się spieszyć. Jeśli Marek nadal będzie prezentował swoje najlepsze cechy, to na pewno będziemy chcieli, aby z nami został. Najbliższe miesiąca powiedzą też dużo samemu Markowi.

- Piłka nożna to gra zespołowa. Wiem, że to nudne, bo często to powtarzam, ale po prostu taka jest prawda. Miroslav Radović otrzymał niedawno nagrodę dla najlepszego ligowca i zgadzam się z tym werdyktem, ale "Rado" to przede wszystkim zawodnik, który umie grać zespołowo. Nikt nie będzie grał na najwyższym poziomie, jeśli nie będzie miał wsparcia od kolegów z drużyny. Nowi zawodnicy muszą odpowiednio wkomponować się do drużyny i zrozumieć z innymi piłkarzami. Gracze muszą się szanować, ale również ze sobą konkurować, bo tylko tak możemy spełniać marzenia o wygranych tytułach.

Źródło: Press Focus/x-news

- W każdym kraju najważniejsza jest liga, a ona - w przeciwieństwie do naszego udziału w Lidze Europy i Pucharze Polski - nie rozstrzygnie się w ciągu najbliższych dwóch tygodni, a dopiero pod koniec maja. Oczywiście, nasze ambicje sięgają dalej, chcemy wygrać Puchar Polski, chcemy przejść Ajax, ale nie zapominamy o ekstraklasie. Mierzymy się z silnymi drużynami - Śląskiem i Ajaksem - i na pewno pokażemy przeciwko nim nasze sto procent.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie