Małżeński Rajd Dakar. Wygraj bilety do Teatru Palladium KONKURS ROZWIĄZANY

Karolina Kowalska
teatr palladium konkurs rajd dakar Teatr Palladium
"Małżeński Rajd Dakar": Wygraj bilety na spektakl "Małżeński Rajd Dakar" w Teatrze Palladium. Wystarczy wziąć udział w naszym konkursie i odpowiedzieć na jedno pytanie.

Obecnie w Ameryce Południowej trwa Rajd Dakar 2015 – marzenie niejednego mężczyzny! Który z Panów nie wyobrażał sobie siebie w roli profesjonalnego kierowcy rajdowego samochodu niczym Krzysztof Hołowczyc?

Jednak zabranie ukochanej na szaloną jazdę po pustynnych terenach jest dość ryzykowne. Taka wyprawa mogłaby rozgrzać kobiece serce do czerwoności lub… zszargać doszczętnie jej nerwy! Mężczyzno, nie ryzykuj! Ale też nie rezygnuj z marzeń o dawce silnych wrażeń i adrenaliny! Teraz żeby doświadczyć podobnych uniesień wcale nie trzeba wybierać się na odległą pustynię. Fascynujący Rajd Dakar, i to opatrzony niesamowitą dawką energii i ciepłego humoru, teraz każdy z Was może mieć na wyciągniecie ręki!

Jak to zrobić? Najlepiej skorzystać z doświadczenia Jolki i Fryderyka – pary z komedii Małżeński Rajd Dakar autorstwa Sigitasa Parulskisa. W tytułowych rolach wystąpią czarująca Katarzyna Pakosińska i weteran teatralnych desek Mirosław Zbrojewicz. Ten rewelacyjny duet pokaże Wam jak często pozbawione sensu małżeńskie kłótnie i zatargi mogą paradoksalnie przyczynić się do odświeżenia uczuć i nadawać nieco kolorytu w monotonnym związku. Komedia bez zahamowań odsłoni wszystkie smaczki pożycia małżeńskiego, od najczulszych obietnic, po niekończące się kłótnie o skarpetki i niezrobione zakupy… Małżeński Rajd Dakar to wypełniona genialnym żartem opowieść o zazdrości, miłości, rozdrażnieniu i innych emocjach, które towarzyszą każdej parze w codziennym życiu. Przedstawiona jednak z przymrużeniem oka i w niecodziennej, fantastycznej scenerii.

Teatr Palladium - bilety na "Małżeński Rajd Dakar" mogą być Twoje! [KONKURS]

Jak zdobyć podwójne zaproszenie na sztukę 25 stycznia (niedziela), na godz. 17:00?

1. zarejestrować się w naszym serwisie, podając swoje imię i nazwisko (tylko do wiadomości redakcji)
2. Polubić na Facebooku warszawa.naszemiasto.pl
3. Polubić na Facebooku nasz specjalny serwis z konkursami - Konkursy Warszawa

4. odpowiedzieć w komentarzu na pytanie:

Chciałbyś/Chciałabyś wystartować w Rajdzie Dakar? Uzasadnij swój wybór.

Nagrody otrzymają autorzy najciekawszych i najbardziej oryginalnych odpowiedzi. Na Wasze zgłoszenia czekamy do 21 stycznia (środa) do godz. 12:00. Zwycięzcy zostaną poinformowani e-mailem, a podwójne zaproszenie będzie do odebrania tylko i wyłącznie w naszej redakcji. Od środy do piątku, od 9:00-17:00.

Zgłoszenia osób niezalogowanych oraz nie mających wypełnionego w całości profilu nie będą rozpatrywane.
Zapoznaj się z regulaminem konkursów w serwisie warszawa.naszemiasto.pl Kliknij tutaj!

Kobiety w MMA. Płeć nie taka słaba. WYWIAD

Wideo

Komentarze 26

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

k
kusy04

Oczywiście, że chciałbym wystartować w tym rajdzie. Spełniłoby się jedno z moich największych marzeń. Piasek, upał i człowiek zdany tylko na siebie to jest to co mnie kręci.

A
Apteacher

Wystartowac nie, ale moj ojciec kiedys przy (owczesnym) rajdzie Paryz-Dakar pracowal, wiec bym go chetnie na ta sztuke zabrala.

s
so_mad

Wyobraźcie sobie, że jesteście pośród 665 szczęśliwców, którzy biorą udział w najniebezpieczniejszych na świecie legalnie zorganizowanych zawodach sportowych.

Dakar. 9000 kilometrów w 16 dni. To nie zabawa dla chłopców. Wspaniale wyrzeźbione mięśnie i forma fizyczna nie wystarczą. To czas i miejsce na próbę charakteru, miejsce gdzie przekracza się bariery swojego umysłu. Każda minuta to wyścig, a każdy kilometr to ból. Ścigasz się nawet wtedy, kiedy akurat stoisz, a w swojej głowie nieustannie pokonujesz kolejne zakręty. Silnik, zawieszenie, hamulce,twoje ciało i psychika , poddawane jest maksymalnym obciążeniom. Nie każdy jest w stanie to znieść. Liczy się każdy detal i nie możesz się pomylić. Pomyłka to czasem dystans pomiędzy życiem, a śmiercią, która jest tam niestety obecna. By pokonać innych, najpierw musisz pokonać siebie i swoje słabości. To więcej niż przygoda i więcej niż emocje. To prawdziwa pasja i próba wewnętrzej siły. Nawet kiedy czujesz się zniechęcony, musisz przypomnieć sobie, że gdzieś daleko, być może ktoś wierzy i czeka na ciebie.

Czy można to porównać do bycia w małżeństwie? W obu przypadkach to maraton, a nie sprint. W obu przypadkach najważniejsze jest by szczęśliwie dotrzeć do mety.

Chciałbym tam być, bo Dakar to niezwykła lekcja pokory i przede wszystkim lekcja życia. Nauka samego siebie, po której już nic nie wygląda tak samo.

r
rzuliet

Ohoho! Czy bym chciała? Ach, jak diabli! Weekend już za pasem (wiem, że dopiero wtorek, ale jestem optymistką!), więc jestem w stanie rozgrzać umysł, który zwykł walczyć w terminie od poniedziałku do piątku o przetrwanie w pracy/na uczelni/w domu (sama nie mieszkam;))/czy też samej Warszawie - niepotrzebne skreślić. Rozgrzać po to, by przekonać Redakcję, że to ja jestem stworzona do Rajdu Dakar, jaki by on nie był - małżeński czy nie. Czasu mało, więc... ready, steady, go! Motoryzacja to mój konik - oglądam Top Gear całymi sezonami. Nie tylko z miłości do Jeremy'ego - przysięgam! Nooo bo jego mimika, choć uboga (tzn. przy Cage'u Jeremy zdaje się grać twarzą), to powalająca i potrafiąca rozśmieszyć tak, że krępuję się Top Gear oglądać z moim chłopakiem - zdaje się, że umiejętności naśladowania rżącego konia do tej pory u mnie nie odkrył. No a jeśli już przy chłopaku jesteśmy - o przetrwanie walczę także w domu (od czasu do czasu). Niełatwo zapewnić zajęcie współlokatorowi, którym jest mężczyzna. I to mój mężczyzna! A tak, gdybym zamachała bilecikami na taki fajny spektakl i to, uwaga, o tematyce okołodakarowej (!) gotów skakać z radości. Bo tak to siedzi w internetach i koty ogląda. I mi każe, co za los. A tak zupełnie poważnie, z rajdem Dakar jest trochę jak z kuchnią. Może dopiec nam, zupełnie jak papryczka jalapeno. Jest też egzotyczny, niesie aromat dalekich krain. Nie każdemu pewnie posmakuje. Ale warto spróbować!

d
dominika2103

Od kilku lat uczestniczę w małżeńskim Rajdzie Dakar-rzeczywiście niektóre sytuacje i akcje były nie do przewidzenia. Ciekawa jestem,czego jeszcze powinnam się spodziewać po tym reklamowanym Dakarze....a swoją drogą może wyprawa na taki prawdziwy Rajd Dakar w małżeńskim duecie otworzyłby nam oczy na siebie, jeszcze bardziej zbliżył i udowodnił,że nasze codziennie problemy są błahostkami w obliczu pustyni. W każdym razie podejmujemy wyzwanie i udajemy się z Wami na ten Rajd.

K
Krycho

Chciałbym oczywiście, ale szczerze mówiąc to życie każdego z nas jest Rajdem Dakar.

- Toczy się bardzo szybko...w ekspresowym tempie jak na Dakarze,
- Często dostajemy piaskiem po oczach jak na pustyni,
- Mamy swoje wygrane oddcinki, małe sukcesy i duże sukcesy,
- Czasami złapiemy gume i musimy zwolinić (choroba) żeby za chwilę znów ruszyć z pełną mocą,
- Wszyscy zmierzamy do mety czyli w jednym kierunku, ale różnymi ścieżkami,
- Na końcu odbierzemy nagrodę, a co nią będzie tego nikt nie wie.

d
deposito.de.la.mente@...

Rajd Dakar ? To świetna metafora związku! Małżeński Rajd Dakar - STRZAŁ W DZIESIĄTKĘ! Myślę że każdy kto doświadczył/ jest w trakcie wieloletniego związku kiwa teraz zawzięcie głową. Przedzieranie się w drakońskich temperaturach przez trudne terenu pustyni jest nie lada wyzwaniem. Tak samo jak pielęgnacja związku. Wysiłki aby wciąż wyzwalać u partnera te same emocje co na początku związku graniczą z ludzką wytrzymałością. Nie zrozumcie mnie źle. Jestem zakochana i uważam, że to najlepsze uczucie którego w życiu mogłam doświadczyć. Tak jak mój obecny partner. Nigdy nie czułam czegoś takiego. Ale żeby nie utonąć w stagnacji i monotonii trzeba nieźle się nagimnastykować. Ciągle uwodzić, ciągle intrygować, żeby pierwotny ogień nie wygasł. Więc TAK! Mówię tak miłości! I bardzo bym chciała wziąć udział w rajdzie Dakar! TAK! Jestem gotowa na tą krew pot i łzy! Bo satysfakcja po dotarciu na metę byłaby najcudowniejszym pointą poświęcenia i wysiłku! ;D

G
GUSTAW

Chciałabym wystartować w Rajdzie Dakar. No Ba... chciałbym wygrać ten najtrudniejszy terenowy rajd i zdobyć statuetkę złotego Beduina.

J
Judith

Nie chciałabym wystartować w Rajdzie Dakar.. Wiatr w oczy- co z fryzurą układaną godzinami, by wyglądać pięknie i nieskazitelnie? Ubranie pewnie byłoby również w nie najlepszym stanie.. znając moje zdolności kierowania pojazdem wszelakim- nie tylko samochodem, ale również autem szybko mojemu pojazdowi odpadły by wszystkie cztery koła... silnik pewnie bym zatarła, a na dodatek pecha, którego przyciągam bez wątpienia chciałby mnie zgwałcić jakiś Talib... O nie, nie! Zdecydowanie wolę już bezpieczne miejsce na widowni z butelką wody, by w razie sytuacji awaryjnej ostudzić moje ekstremalne fantazje! :)

K
KawaInka

O nie! Nie zmusi mnie nikt. Słońce, piach, pot, łzy. Toż to zdecydowanie za wiele na me kobiece i nerwowe serce. Jednak ... podziwiam tych co chcą, potrafią i marzą. I całym sercem popieram ich dążenie do uczestnictwa w rajdzie.

r
rk

Czy chciałbym wystartować w Rajdzie Dakar? Oczywiście że NIE!!! To tylko taki żart. Pewnie że chciałbym, gdyż uważam, że takie wyzwanie, taka nieznana przygoda, zdanie na własne siły pośród piasków pustyni, dzikich zwierząt, na nieznanym terenie to dla faceta coś co chciałby przeżyć. Myślę, że mogłaby to być przygoda mojego życia (z dala od dzieci, żony) - to żart oczywiście. Taka przygoda może uzmysłowić na ile jestem człowiekiem, na ile mężczyzną. Bliskość z dziką naturą, z samym sobą, własnymi słabościami może dać odpowiedzi na podstawowe pytanie: kim albo jakim jestem. Chciałbym zdobyć to podwójne zaproszenie ze względu na moją żonę, która w styczniu obchodzi urodziny. Byłby to wspaniały prezent dla niej, by tylko we dwoje, bez dzieci, móc w bliskości zrelaksować się podczas tejże komedii, która w takiej obsadzie może to uczynić.

K
Katarzyna

Chciałabym wystartować w Rajdzie Dakar, ponieważ żyję ostatnio w zawrotnym tempie, mam wprawę, lubię dreszczyk emocji, pisk opon...

e
ewelinza

Czy bym chciała - oczywiście :) Adrenalina, prędkość, piękni mężczyźni, nieznane, piękne widoki i do tego niezapomniana przygoda życia czego chcieć więcej. Zycie jest za krótkie żeby sobie czegoś żałować albo się bać. Banie jest dla słabeuszy żyjących z dnia na dzień. Trzeba czerpać z życia ile się da bo jest za krótkie ;-)

m
maftek

Tak. Bardzo chciałbym poznać Rafała Sonika- dotychczasowego lidera i murowanego faworyta do wygraniu Dakaru w klasyfikacji Quadów

w
wiewiórka

no cóż, problematyczne pytanie, ponieważ z jednej strony bardzo chciałabym odwiedzić kraje Ameryki Południowej, ale z drugiej samochody piasek błoto- nie to zdecydowanie nie dla mnie. Wolałabym normalną wycieczke

Dodaj ogłoszenie