MKTG NaM - pasek na kartach artykułów

Relacje nauczyciel-rodzic okiem rodzica. Jak postępować, by współpraca przebiegała pomyślnie? Podpowiadamy

Anita Nogal
Jak poradzić sobie w relacji z rodzicami?
Jak poradzić sobie w relacji z rodzicami? freepik.com
Relacja nauczycieli z rodzicami jest jednym z kluczowych czynników wpływających na jakość i efektywność procesu edukacyjnego. Współpraca między szkołą a rodziną ma na celu zapewnienie optymalnych warunków rozwoju i uczenia się dzieci oraz wsparcie ich w osiąganiu sukcesów szkolnych i życiowych. O tym, jak relację ze szkołą wyobrażają sobie rodzice, opowiada Anita Nogal, która w Centrum Edukacji Obywatelskiej zajmuje się komunikacją programu „Szkoła ucząca się”.

Spis treści

Telefon ze szkoły budzi strach?

Pierwszy telefon ze szkoły odebrałam jeszcze w zerówce. Pamiętam to, jak dziś. Byłam wtedy na izbie przyjęć oddziału położniczego z wizytą kontrolną w zaawansowanej ciąży – kilka dni po planowanym terminie porodu. Wywołany przez stres ból brzucha jest w takim stanie wyjątkowo niewskazany. Gdy odbierałam telefon, moje myśli krążyły wokół wypadku, bójki, krwi. Próbowałam uspokoić oddech. Wtedy w słuchawce usłyszałam zdenerwowany głos nauczycielki, który rozlał się w potok słów.

„Syn ostatnio zaczął przeklinać. Dziś oznajmił, że nie chce już chodzić do tej p… szkoły” – usłyszałam w słuchawce. Poczułam falę gorąca. Z jednej strony była ulga – moje dziecko jest całe i zdrowe. Z drugiej – irytacja. „Naprawdę z tym pani do mnie dzwoni?” – pomyślałam. I jeszcze z trzeciej – kiełkująca złość na dziecko, które „nie umie się zachować i co się z nim ostatnio w ogóle dzieje?”, a także złość na siebie, bo „co ze mnie za matka?!”.

Wiadomość zamiast telefonu

Nagły telefon ze szkoły w środku lekcji ma charakter interwencji. Chodzi o przekazanie rodzicowi informacji, która naprawdę nie może czekać. Taki telefon to zgłoszenie rodzicowi tego, że dziecko ma temperaturę, źle się czuje, wydarzył się wypadek albo coś innego, co zagraża dziecku i jego otoczeniu. Natomiast informację o zachowaniu, nawet tym nieodpowiednim (bez wątpienia takie jest używanie wulgarnego języka) można przekazać podczas spotkania z rodzicem. Najlepiej po wysłaniu wiadomości z zaproszeniem na rozmowę, która ma przecież pomóc dziecku.

Właśnie – wiadomości, nie uwagi. Bo dziecko, któremu wpisujemy do dziennika uwagi, tak naprawdę potrzebuje naszej troski. Nie tych „uwag”, które obniżają ocenę zachowania i poczucie własnej wartości u dziecka. Powinniśmy przyjrzeć się temu, z czego wynikają jego trudności – czy są deficytami, czy świadczą o zaburzeniach, czy są związane z sytuacją domową, a może z kryzysem psychicznym lub emocjonalnym. Nauczyciel nie dowie się tego bez szczerej rozmowy i współpracy z rodzicem. A rodzic nie będzie w stanie sam stawić czoła wyzwaniom szkolnym dziecka, bez współpracy ze szkołą.

Można zmieniać szkołę wiele razy, zanim dotrze się do prawdziwego źródła problemów i fobii szkolnych. Po drodze zbierając lepsze i gorsze doświadczenia rozmów z wychowawcami.

W moim przypadku każdy telefon ze szkoły powodował napięcie całego ciała, przyspieszony oddech lub ból brzucha. To, co wreszcie pomogło, to empatyczna wychowawczyni, która stawiała na szczerą rozmowę i stały kontakt w przypadku trudności. W moich relacjach z nauczycielami pojawiło się więcej zaufania, a podejście do spotkań z nimi zmieniło się na lepsze.

Relacja z rodzicami - weź to pod uwagę

Aby zbudować dobrą relację z rodzicem, należy pamiętać o kilku rzeczach.

  • Bezpieczna przestrzeń do spotkania. Warto umówić spotkanie w terminie dogodnym dla obu stron i zapewnić spokojne miejsce do rozmowy. W tym celu można napisać wiadomość w dzienniku elektronicznym lub przesłać SMS-a.
  • Zasady i kanały komunikacji. Można je ustalić zarówno na pierwszym spotkaniu, jak i w trakcie stałej współpracy. Może warto umówić się na telefon w konkretnych sytuacjach? Dzięki temu rodzic będzie wiedział, czego się spodziewać, gdy na ekranie zobaczy numer telefonu nauczyciela.
  • Nastawienie. Bardzo ważne, by pamiętać, że spotykamy się, aby pomóc dziecku, a nie oceniać czy obwiniać którąkolwiek ze stron.
  • Wymiana informacji o zachowaniu czy trudnościach dziecka. Jest ona kluczowa, ponieważ rodzic nie wie, jak dziecko zachowuje się w swojej klasie, w szerszej grupie rówieśniczej i w stosunku do nauczyciela; nauczyciel nie zna natomiast kontekstu domowego. Szczera rozmowa o faktach i swoich obserwacjach jest bardzo pomocna dla obu stron.
  • Bez etykiet i ocen w stosunku do dziecka (np. „taki łobuz”), rodzica („nie dziwne, jak w domu robi, co chce”) i nauczyciela („jak sobie pani nie radzi, to może trzeba zmienić pracę”).
  • Słuchanie siebie nawzajem. Czasem zachowanie dziecka wynika z jego trudnych doświadczeń. Wychowawca nie jest terapeutą ani psychologiem, ale uważne wysłuchanie rodzica zbuduje most do lepszego porozumienia i relacji. W drugą stronę jest podobnie. Nauczyciel ma przecież w klasie dwudziestu pięciu uczniów. Nie chodzi o narzekanie, ale o empatyczne wysłuchanie drugiej strony.
  • Stosowanie komunikatu „ja” czyni cuda. Na przykład komunikat „Syn przeszkadza w prowadzeniu lekcji” można zamienić na „Jest mi bardzo trudno prowadzić lekcje, kiedy syn nie przestrzega zasad”. Nie brzmi on już jak oskarżenie.
  • Istotne jest podejmowanie przez rodziców działań i szukanie wsparcia poza szkołą. W poradni psychologiczno-pedagogicznej, na różnych zajęciach podnoszących kompetencje społeczno-emocjonalne czy poprzez leczenie lub, jeśli jest taka konieczność, przeprowadzenie diagnozy. Jeśli szkoła ma świadomość, że rodzic też wykonuje pracę i szuka rozwiązań, obie strony mają poczucie, że robią wszystko, co w ich mocy, aby pomóc dziecku.
  • Informacja zwrotna. Często zapomina się, że jest ona bardzo ważna dla rodzica. Warto by nauczyciel zauważał starania i najmniejsze pozytywne zmiany w zachowaniu dziecka i mówił o tym rodzicowi i uczniowi. Nawet krótki SMS czy wiadomość w dzienniku elektronicznym z dobrą informacją może zadziałać lepiej niż dziesięć negatywnych uwag.
  • Tylko spokój, empatia i komunikacja mogą nas uratować. Wszystkich – nauczycieli, rodziców i uczniów.

Nauczyciele zamykają komputer, pakują torbę i wracają ze szkoły do domu. Niektórzy zostawią za sobą „najtrudniejszych” uczniów, inni będą się z nimi mierzyć długo po godzinach spędzonych przy tablicy. Rodzice, jeśli ich dziecko doświadcza fobii szkolnej i kryzysów psychicznych, które są najczęściej wypadkową „trudnych” zachowań w szkole – mierzą się z wieloma trudnościami każdego dnia. Bądźmy na to uważni.

Anita Nogal zajmuje się komunikacją programu „Szkoła ucząca się”. Prowadzi jego fanpage na Facebooku, a także redaguje treści na stronach www.sus.ceo.org.pl i pomagajsieuczyc.ceo.org.pl. Jest zaangażowana w organizację wydarzeń: konferencji Dzień (dla) nauczyciela oraz Letniej Szkoły Dyrektorów. Współtworzyła i koordynowała projekty czytelnicze „Czytam sobie! Pierwsza klasa” i „Szkoła na Dobrej”. Jest mamą dwóch synów w wieku szkolnym.

W internetowej Bibliotece Centrum Edukacji Obywatelskiej znajdziesz przydatne i bezpłatne materiały. Rodzicom oraz nauczycielom szczególnie polecamy nagranie „Nauczyciel i rodzic. Jak razem zbudować dobry kontakt?”. Wszystkim nauczycielom, szkołom i dyrektorom szkół polecamy nasze warsztaty, dotyczące budowania dobrych relacji z rodzicami: „Indywidualne spotkania z rodzicami” oraz „Jak skutecznie współpracować z rodzicami?”

od 7 lat
Wideo

Polacy badają kosmos

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: Relacje nauczyciel-rodzic okiem rodzica. Jak postępować, by współpraca przebiegała pomyślnie? Podpowiadamy - Strefa Edukacji

Wróć na blonie.naszemiasto.pl Nasze Miasto