Nasza Loteria - pasek na kartach artykułów

Kiedy zmienić opony z letnich na zimowe? Kluczowy jest jeden czynnik

Mariusz Michalak
Mariusz Michalak
Polska jest jednym z ostatnich krajów europejskich, w którym nie obowiązuje jeszcze przepis prawny nakazujący wymiany opon letnich na zimowych.
Polska jest jednym z ostatnich krajów europejskich, w którym nie obowiązuje jeszcze przepis prawny nakazujący wymiany opon letnich na zimowych. Fot. Janusz Wojtowicz
Wiele osób korzystających z sezonowego ogumienia, ze zmianą opon z letnich na zimowe czeka do pierwszych opadów śniegu. To błąd. Kiedy zatem wybrać właściwy moment?

Spis treści

Popularne zimówki to opony miękkie. Oznacza to, że zachowują dużą elastyczność nawet przy niskich temperaturach. To cecha pożądana w zimie, ale już w lecie może powodować problemy. Mocno rozgrzana zimówka będzie się ślizgać, zarówno przy ruszaniu i hamowaniu, jak i na boki na zakrętach. To wyraźnie wpłynie na szybkość reakcji auta na gaz, hamulec i ruchy kierownicą a co z tym związane także z bezpieczeństwem na drodze.

Polska jest jednym z ostatnich krajów europejskich, w którym nie obowiązuje jeszcze przepis prawny nakazujący wymiany opon letnich na zimowych. Nadal obowiązują przepisy, w myśl których przez cały rok można jeździć na dowolnych oponach, byle ich bieżnik miał minimum 1,6 mm.

Kierujący w Polsce mają obowiązek dbania o stan techniczny pojazdu, a jego istotnym elementem jest zużycie opon. W przypadku negatywnej oceny funkcjonariusza można otrzymać mandat nawet do wysokości 3 tysięcy złotych.

Kiedy zmienić opony na zimowe? Czy ze zmianą opon warto czekać na mróz i śnieg?

Gdy temperatura rano spada poniżej 7 st. C. letnie opony mają coraz gorszą przyczepność. W taką pogodę każdego roku, nawet w miastach, dochodzi do setek stłuczek i wypadków. Gdy spadnie śnieg będzie jeszcze gorzej! Taka temperatura to znak, że trzeba pomyśleć o zmianie ogumienia. Kluczowa jest zatem obserwacja temperatury powietrza.

- W takich temperaturach ogumienie letnie staje się coraz twardsze i nie zapewnia odpowiedniej przyczepności – różnica w drodze hamowania w porównaniu z zimówkami może wynieść nawet ponad 10 metrów, a to są dwie długości dużego samochodu! Jak wynika z danych klimatycznych IMGW – przez prawie połowę roku temperatury i opady w Polsce wykluczają możliwość bezpiecznej jazdy na letnim ogumieniu. Pozostaje nam więc wybór między oponami zimowymi i całorocznymi z homologacją zimową. Nie warto oszczędzać na bezpieczeństwie – Raport Komisji Europejskiej dowodzi, że używanie opon zimowych zmniejsza ryzyko wypadku aż o 46 proc. – podkreśla Piotr Sarnecki, dyrektor generalny Polskiego Związku Przemysłu Oponiarskiego (PZPO).

Czy opona zimowa sprawdzi się w deszczu?

Jadąc po mokrej nawierzchni z prędkością 90 km/h przy temperaturze 2ºC, droga hamowania na oponach zimowych jest o 11 metrów krótsza niż na letnim ogumieniu. To ponad dwie długości samochodu klasy premium. Dzięki zimówkom w czasie jesiennej słoty szybciej zahamujesz na mokrej nawierzchni – a to może uratować życie i zdrowie!

Opony całoroczne

Jeśli opony całoroczne, to tylko z homologacją zimową – oznaczoną symbolem płatka śniegu na tle góry. Jedynie takie oznaczenie daje gwarancję, że mamy do czynienia z ogumieniem dostosowanym do zimy pod względem bieżnika i miękkiej mieszanki gumowej. Zimowe opony zapewniają przyczepność w niskich temperaturach i mają bieżnik efektywnie odprowadzający wodę, śnieg i błoto.

Czy opony oznaczone wyłącznie symbolem M+S to opony zimowe?

To niestety błędne przekonanie, które może mieć tragiczne konsekwencje. M+S jest niczym innym, jak deklaracją producenta, że ogumienie ma bieżnik błotno-śniegowy. Takie opony nie mają jednak homologacji oraz wszystkich cech opon zimowych. Jedynym oficjalnym oznaczeniem homologacji zimowej jest symbol alpejski!

Zimna opon z letnich na zimowe O czym pamiętać?

- Sam fakt zmiany opon na zimowe niewiele zmieni w kwestii bezpieczeństwa jazdy, jeśli są one już mocno zużyte, bo właściciel auta korzysta z nich wiele lat lub bardzo intensywnie. W takiej sytuacji nie możemy liczyć na odpowiednią przyczepność i co za tym idzie wydłuży się droga hamowania – mówi Adam Bernard, dyrektor Szkoły Bezpiecznej Jazdy Renault.

Co należy sprawdzić? Po pierwsze zużycie bieżnika. Wartością, która dyskwalifikuje oponę z eksploatacji, jest bieżnik o głębokości poniżej 1,6 mm i choć tę głębokość dopuszczają przepisy, optymalnie jest jeździć na oponach zimowych mających nie mniej niż około 4 mm bieżnika, a w przypadku opon letnich około 3 mm. Takie opony są dużo bezpieczniejsze i lepiej radzą sobie na przykład z odprowadzaniem wody spod kół. Jak zmierzyć? Najprościej poprzez wsunięcie linijki pomiędzy klocki bieżnika, co pozwoli odczytać jej wartość w milimetrach. Opony są też najczęściej wyposażone we wskaźnik zużycia lub sygnaturę TWI (Tread Wear Index), które wskazują, kiedy opona osiąga graniczne milimetry. Wskaźnik zużycia to zgrubienia w rowkach na środku bieżnika.

- Można też mieć do czynienia z sytuacją, gdy zużycie bieżnika jest nierówne. Często przyczyną jest jazda ze zbyt niskim ciśnieniem. Ciężar auta powinien spoczywać na całej szerokości opony, a za niskie ciśnienie sprawia, że czoło jest słabiej dociskane do podłoża. Należy więc skorygować poziom ciśnienia, zgodnie z zaleceniami producenta samochodu – radzi Adam Bernard, dyrektor Szkoły Bezpiecznej Jazdy Renault.

Nieprawidłowe napompowanie opon wpływa także na sterowność samochodu, jego przyczepność oraz koszty eksploatacji, bowiem przy niskim ciśnieniu poziom spalania jest dużo wyższy. Auto będzie wówczas „ściągało” na boki nawet w przypadku jazdy prosto, a na zakrętach pojawi się tzw. efekt pływania. Łatwo wtedy stracić kontrolę nad pojazdem.

Po drugie: stan gumy. Właściciela powinny zaniepokoić pęknięcia, wybrzuszenia czy kruszenie się gumy. Zachowuje ona swoje właściwości maksymalnie do 10 lat, ale od wielu czynników zależy, czy rzeczywiście będzie nadawała się do użytkowania przez tak długi okres. Istotnym elementem są warunki przechowywania, takie jak temperatura i sposób ułożenia, który w przypadku nieprawidłowości może doprowadzić do zniekształcenia.

Po trzecie: opony na jednej osi muszą być takie same. Wyjątkiem jest sytuacja awaryjna, gdy opona zostanie przebita. W takich okolicznościach można dojechać do najbliższego warsztatu z kołem, które nie pasuje do reszty.

W przypadku opon całorocznych zalecamy regularną kontrolę stanu ogumienia, przynajmniej cztery razy w roku, gdy następuje zmiana pór roku i temperatury – dodaje Adam Bernard.

COMPONENT {"params":{"text":" Jak przechowywać opony?","id":"jak-przechowywac-opony"},"component":"subheading"}

Po demontażu ogumienie, warto poddać konserwacji, co uchroni je przed działaniem szkodliwych czynników zewnętrznych. Umyte opony dokładnie płuczemy czystą wodą, a następnie wycieramy do sucha. Polecana jest pianka do konserwacji opon, która chroni tworzywo przed promieniami UV, ozonem lub spękaniem spowodowanym upływem czasu. Taki preparat wypiera kurz i zanieczyszczenia oraz pozwala zachować właściwy wygląd. Piankę rozpyla się równomiernie na oczyszczonej powierzchni opony, a potem wystarczy poczekać, aż wyschnie

Przygotowane ogumienie może powędrować do garażu lub piwnicy. Nie jest to jednak takie proste, jakby mogło się wydawać. Po pierwsze – miejsce, w którym zdecydujemy się składować opony, powinno być pozbawione dostępu do słońca, o stałej, najlepiej niskiej temperaturze, dlatego przechowywanie w piwnicy, w której panuje wilgoć nie jest najlepszym pomysłem. Problemem okazuje się też niewystarczająca przestrzeń, co coraz częściej motywuje do skorzystania z przechowalni. Niezależnie jednak, na którą opcje zdecyduje się kierowca, zasady prawidłowego przechowywania pozostają niezmienne i w głównej mierze odnoszą się do ich ułożenia.

- Przede wszystkim nie wskazane jest by opony leżały na betonie, którego temperatura różni się od temperatury powietrza. W tym przypadku może pomóc wyłożenie podłoża drewnianymi deskami. Opony pozbawione felg nie powinny spoczywać na sobie, bo układanie stosu grozi odkształceniami, szczególnie tych opon, które leżą na samym dole. Znacznie lepiej jest je stawiać pionowo obok siebie. Niektórzy radzą, by co jakiś czas je obracać, tak żeby wielomiesięczny nacisk na jedną stronę nie spowodował nierówności - mówi Jacek Wójcik z Würth Polska.

COMPONENT {"params":{"id":" 25445259 "},"component":"single_article"}

Inaczej jest w przypadku opon na felgach, bo te mogą być powieszone na specjalnym wieszaku lub stojaku do kół. Można je też ułożyć na stosie, choć profesjonaliści radzą, by co kilka tygodni zmieniać ich kolejność w celu zapobiegnięcia powstawaniu potencjalnych odkształceń.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

UOKiK przeprowadza kontrole na stacjach V2

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: Kiedy zmienić opony z letnich na zimowe? Kluczowy jest jeden czynnik - Motofakty

Wróć na blonie.naszemiasto.pl Nasze Miasto